fbpx
Zaznacz stronę
Wrzos: zdobi i leczy

Wrzos: zdobi i leczy

Miesiąc wrzesień nazwano na jego cześć. Sam nadaje niesamowitego, magicznego klimatu szkockiemu krajobrazowi. Wrzosy – bo o nich mowa – są jednocześnie wspomnieniem lata i zapowiedzią jesieni. A także od wieków uznanym surowcem zielarskim.

Dla ludów celtyckich był symbolem równowagi i harmonii. Wrzosy silnie związane były z proroctwem i kontaktem ze światem duchowym – być może dlatego, że w ich listkach żyją grzyby o właściwościach halucynogennych. W Szkocji wciąż są kojarzone z boginiami miłości, i dlatego nadal są niezbędnym elementem ślubnych bukietów. Uważa się, że roślina ta pomoże zachować czyste serce i dochować złożonych przysiąg. Zupełnie inną sławę wrzosy mają w rejonach Skandynawii. Tam te rośliny są zwiastunem nieszczęścia, biedy, a nawet śmierci – wrzosy często są symbolem żałoby.

Poza symboliką i w cieniu walorów estetycznych pozostają właściwości wrzosów – wielu z nas nie wie o ich dobroczynnych zastosowaniach.  

Wrzos w apteczce  

  • Wrzosy mają w sobie wiele cennych substancji, m.in. flawonoidy, garbniki, kwasy organiczne, potas, krzem.
  • Arbutynie zawdzięczamy działanie dezynfekujące drogi moczowe. Wrzosy są ponadto moczopędne, dlatego świetnie sprawdzą się przy wszelkich dolegliwościach układu moczowego.
  • Dzięki garbnikom, które nadają właściwości przeciwbakteryjnych, wrzosy wykorzystuje się podczas problemów pokarmowych (np. ból brzucha, biegunka, nudności, brak apetytu).
  • Wiele z preparatów dla zdrowia oczu zawiera wyciągi z wrzosów, a napary z tej rośliny łagodzą stany zapalne skóry, rany a nawet egzemę.
  • Wrzosy łączy z lawendą coś więcej niż kolor – obie te rośliny swoim aromatem koją nerwy, relaksują, walczą z bezsennością.
  • Swoje zastosowanie wrzos miał i ma także w kuchni. W Szkocji był surowcem, z którego wytwarzano piwo, a ponadto jest rośliną miododajną, z której wciąż pozyskiwany jest miód wrzosowy. Jakie ma właściwości? Czytaj więcej tu: Cud MIÓD!

Wrzos w kosmetyczce

Wrzosy mają też szerokie zastosowanie w kosmetyce. Mają działanie nawilżające, ujędrniające, ochraniają skórę przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych, pozwalają zachować młody wygląd. Dzięki właściwościom przeciwbakteryjnym i antyseptycznym, wrzos świetnie sprawdzi się przy nadmiernym wydzielaniu sebum oraz w ogólnej pielęgnacji skóry trądzikowej. Wykorzystywany jest również w pielęgnacji ciemnych włosów, które zostaną wzmocnione przez zawarty w roślinie krzem.  

Przepisy

Pod koniec sierpnia rozpoczyna się okres kwitnienia wrzosów i to wtedy należy je zbierać, by móc korzystać z ich wspaniałych właściwości. Oto kilka propozycji:

Napar leczniczy z wrzosów

Składniki:

  • 1 łyżka kwiatów wrzosu
  • 2 szklanki wrzątku

Przygotowanie: Kwiaty zalać wrzątkiem i odstawić do zaparzenia, powinien mieć czerwone zabarwienie. Pić po posiłku po pół szklanki 2-4 razy dziennie.  

Relaksująca kąpiel z wrzosem

Składniki:

  • ok. 3 garście kwiatów wrzosu
  • 2 l wrzątku

Przygotowanie: Kwiaty zalać wrzątkiem i odstawić do zaparzenia na ok. 10-15 minut. Odcedzić i wlać do wanny. 

Macerat wrzosowy

Składniki:

  • olej (np. słonecznikowy, rzepakowy, lniany, oliwa z oliwek)
  • garść kwiatów wrzosu
  • wyparzony słoik z zakrętką

Przygotowanie: Kwiaty włóż do uprzednio wyparzonego słoika, zalej olejem tak, aby całość była nim pokryta – w przeciwnym wypadku wystające części roślin zaczną pleśnieć. Słoik zakręć, aby nie było dostępu powietrza i postaw z dala od słońca, codziennie potrząsaj słoiczkiem. Macerat będzie gotowy na za min 2 tygodnie. Po tym czasie odcedź i przelej do ciemnej butelki, trzymaj w szafce lub lodówce.

Chcesz przygotować przepis z innych ziół? Poznaj uniwersalny przepis: Jak przygotowywać swój własny macerat?

Tonik wrzosowy

Świetnie sprawdzi się w przypadku cery tłustej i problematycznej, a także jako element wygładzający i odmładzający.

Składniki:

Przygotowanie: Kwiaty zalać wrzątkiem i odstawić do zaparzenia pod przykryciem na ok. 20 minut. Po ostygnięciu dodać opcjonalne dodatki i przelać do buteleczki. Przechowywać w lodówce ok. tygodnia. Ze względu na to, że kosmetyki są w 100% naturalne, nie zawierają konserwantów, ich termin przydatności jest krótki. Dlatego polecam robić małe ilości kosmetyków i obserwować ich wygląd i zapach. Ja zazwyczaj robię toniki w buteleczce 100ml.

Chcesz naturalnie zadbać o swoją cerę, ale nie znalazłaś przepisu dla siebie? Sprawdź: Maseczki dla wszystkich typów skóry

Ostrożnie

Nie zanotowano szczególnych przeciwwskazań dla stosowania wrzosu, ale zaleca się umiar kobietom w ciąży i okresie laktacji ze względu właśnie na brak wystarczającej ilości danych. W przypadku wystąpienia nadwrażliwości, należy przerwać stosowanie.  

Uwaga! W nadmiarze wrzos może odurzać.   

 

Zaskoczeni tyloma właściwościami wrzosu? 😉 Dajcie znać w komentarzach!

_____________________________________________________________________________

Może zainteresuje Cię także:

 

 

Co skrywa ziele świętojańskie? Naturalne przepisy z dziurawca

Co skrywa ziele świętojańskie? Naturalne przepisy z dziurawca

Dziurawiec (lub ziele świętojańskie) jest niezwykłą rośliną, cenioną od wieków. Kryje w sobie wiele sekretów, jednym z nich jest to, że mimo swojego żółtego koloru, gdy rozgnieciemy płatki, wydaje z siebie czerwony barwnik. Po tym można go rozpoznać podczas zbiorów na łące 🙂 Chcesz dowiedzieć się więcej na temat tej rośliny?

Serdecznie zapraszam do przeczytania mojego artykułu na temat właściwości dziurawca w pielęgnacji zdrowia i urody: Dary Natury: Dziurawiec pełen tajemnic

Napar z dziurawca

Składniki:

  • 1 łyżka kwiatów dziurawca
  • 1 szklanka wrzątku

Wykonanie: Zioła zalać wrzątkiem i odstawić na 15-20 minut do zaparzenia.

Nalewka

Składniki:

  • ok. 100 g świeżych kwiatów
  • 200 ml wody
  • 0,5 l spirytusu 
  • Wyparzony słoik

Wykonanie: Kwiaty włożyć do wcześniej wyparzonego słoika. Zalać wodą i spirytusem. Odstawić na 2 tygodnie, od czasu do czasu potrząsać słojem. Po tym czasie odcedzić i przelać do szklanych butelek. Przechowywać w ciemnym miejscu.

Macerat z dziurawca

Składniki:

  • olej (słonecznikowy, rzepakowy, lniany, oliwa z oliwek)
  • garść kwiatów dziurawca
  • wyparzony słoik z zakrętką

Wykonanie: Dziurawca włóż do uprzednio wyparzonego słoika, zalej olejem tak, aby całość była nim pokryta – w przeciwnym wypadku wystające części roślin zaczną pleśnieć. Słoik zakręć, aby nie było dostępu powietrza i postaw z dala od słońca, codziennie potrząsaj słoiczkiem. Macerat będzie gotowy na za min 2 tygodnie. Po tym czasie odcedź i przelej do ciemnej butelki, trzymaj w szafce lub lodówce.

Chcesz przygotować przepis z innych ziół? Poznaj uniwersalny przepis: Jak przygotowywać swój własny macerat?

Płukanka z dziurawca

Składniki: 

  • 1 łyżka kwiatów z dziurawca
  • ok. 300 ml wrzątku 

Wykonanie: Przyrządzamy napar, a następnie płuczemy nim włosy. Nie spłukujemy naparu.

Uwaga! Na jasnych włosach może powodować miedziane refleksy!

 Tonik z dziurawca

Świetnie nadaje się dla cery tłustej i problematycznej, a także dojrzałej. Nie zaleca się dziurawca posiadaczkom skóry wrażliwej i naczynkowej, ponieważ roślina rozszerza naczynia krwionośne.

Składniki:

Wykonanie: Kwiaty zalać wrzątkiem i odstawić do zaparzenia pod przykryciem na ok. 20 minut. Po ostygnięciu dodać opcjonalne dodatki i przelać do buteleczki. Przechowywać w lodówce ok. tygodnia. Ze względu na to, że kosmetyki są w 100% naturalne, nie zawierają konserwantów, ich termin przydatności jest krótki. Dlatego polecam robić małe ilości kosmetyków i obserwować ich wygląd i zapach. Ja zazwyczaj robię toniki w buteleczce 100ml 🙂

Chcesz naturalnie zadbać o swoją cerę, ale nie znalazłaś przepisu dla siebie? Sprawdź: Maseczki dla wszystkich typów skóry

 

A Wy jak wykorzystujecie ten niezwykły kwiat? Podzielcie się inspiracją w komentarzach! 

_____________________________________________________________________________________________________________________________

Może zainteresuje Cię także:

VIANEK odżywczy płyn micelarny i tonik 2w1

VIANEK odżywczy płyn micelarny i tonik 2w1

Zmywanie makijażu często może zmywać sen z powiek. Ale jest to niezwykle istotny element codziennej pielęgnacji twarzy. To zadanie mogą ułatwić nam mleczka i płyny micelarne – wypróbowałam jeden od Vianka. Jak wypadł? Przekonajcie się sami i przeczytajcie do końca recenzję

Nie jestem fanką produktów “dla każdego typu cery”, bo uważam, że każda skóra – w zależności od rodzaju – potrzebuje innej pielęgnacji, stworzonej z produktów najlepiej na nią działających. Ten płyn jednak mnie zaskoczył i nieco zmienił moje zdanie 😉 Ale od początku… weźmy pod lupę składniki.   

Skład INCI

Vianek płyn micelarny

Przy analizie składu danego kosmetyku musimy pamiętać, że kolejność wymienionych substancji nie jest przypadkowa – im wyższa pozycja w składzie, tym więcej składnika wykorzystano w danym kosmetyku.

  •     AQUA – WODA – baza kosmetyku, rozpuszczalnik substancji aktywnych.
  •     DECYL GLUCOSIDE – GLUKOZYD DECYLOWY – jest łagodną substancją myjącą, może być wykorzystywany jako emulgator, czyli substancja łącząca fazy: olejową i wodną. Nie ma właściwości drażniących, uważany jest za jeden z najłagodniejszych środków powierzchniowo czynnych, często wykorzystywany w kosmetykach dla dzieci.
  •     GLYCERIN – GLICERYNA – hydrofilowa i higroskopijna substancja, humektant nawilżający bezpośrednio. Dzięki niej substancje aktywne mogą przeniknąć w głąb skóry. Łagodzi podrażnienia, przyspiesza regenerację uszkodzonej skóry, zmiękcza naskórek, likwidując zrogowacenia.
  •     CALENDULA OFFICINALIS FLOWER EXTRACT – WYCIĄG Z KWIATÓW NAGIETKA LEKARSKIEGO – jest substancją aktywną, ma działanie przeciwzapalne, ściągające, nawilżające, a także przyspiesza regenerację naskórka.
  • PROPANEDIOL – GLIKOL PROPYLENOWY – jest to glikol roślinny (alternatywa dla tych syntetycznych), surowiec pozyskany z glukozy. Często używany jako baza do toników. Rozpuszcza kwasy i ekstrakty roślinne, silnie nawilża, jest bezpiecznym dla skóry konserwantem.
  • PANTHENOL – PANTENOL – koi, łagodzi podrażnienia, przyspiesza gojenie, nawilża.
  •     PRUNUS ARMENIACA KERNEL OIL – OLEJ Z PESTEK MORELI – emolient tłusty, tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni. Zmiękcza i wygładza.
  •     HIPPOPHAE RHAMNOIDES OIL – OLEJ ROKITNIKOWY – zawiera karotenoidy, które zapewniają właściwości regeneracyjne, przeciwzmarszczkowe oraz antyoksydacyjne, chronią przed promieniowaniem, poprawiają koloryt. Kwas omega-7 odpowiada za regenerację i gojenie się, a flawonoidy mają pozytywny wpływ na naczynka krwionośne.
  •     LECITHIN – LECYTYNA – naturalny, wegetariański emulgator oraz zagęstnik. Odżywia, zmiękcza, ułatwia wchłanianie substancji aktywnych.
  •     CITRIC ACID – KWAS CYTRYNOWY – kwas z grupy AHA, rozpuszczalny w wodzie. Działa złuszczająco, rozjaśniająco. Zwiększa stabilność i trwałość kosmetyku, reguluje pH.
  •     PHYTIC ACID – KWAS FITOWY – otrzymywany z roślin, reguluje pH, konserwuje, silnie rozjaśnia. Jest silnym antyoksydantem.
  •     COCAMIDOPROPYL BETAINE – KOKAMIDOPROPYLOBETAINA – łagodna substancja myjąca, odpowiada za właściwości pieniące, poprawia konsystencję kosmetyku. Jest bezpieczna w produktach, które się spłukuje. Przeprowadzone testy bezpieczeństwa nie są wystarczające, aby stwierdzić, że nie powoduje ona podrażnień w produktach niespłukiwanych.
  •     BENZYL ALCOHOL – ALKOHOL BENZYLOWY – jest alkoholem aromatycznym, imitującym zapach jaśminu. Stosowany również jako substancja konserwująca. Jest na liście potencjalnych alergenów – jako konserwant jest  dozwolony do stosowania w kosmetykach w ograniczonym stężeniu. Jego maksymalne stężenie wynosi 1%. Jeśli został użyty jako składnik kompozycji zapachowej i jego stężenie przekracza 0,001 % w produkcie niespłukiwanym (i 0,01 % w produkcie spłukiwanym) musi być także uwzględniony w składzie INCI.
  •     PARFUM – ZAPACH – maskuje niepożądane zapachy w kosmetyku.
  •     DEHYDROACETIC ACID – KWAS DEHYDROOCTOWY – jest to konserwant dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych. Ma działanie przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze.
  •     BENZYL SALICYLATE – SALICYLAN BENZYLU – składnik kompozycji zapachowej, tak jak w przypadku alkoholu benzylowego, jeśli jego stężenie przekracza 0,001 % w produkcie niespłukiwanym (i 0,01 % w produkcie spłukiwanym) musi być uwzględniony w składzie INCI. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
  •     HEXYL CINNAMAL – ALDEHYD HEKSYLOCYNAMONOWY – składnik kompozycji zapachowej, imituje zapach jaśminu. Jeśli jego stężenie przekracza 0,001 % w produkcie niespłukiwanym (i 0,01 % w produkcie spłukiwanym) musi być uwzględniony w składzie INCI. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
  •     LILIAL – składnik kompozycji zapachowej, nadaje zapach lilii. Jeśli jego stężenie przekracza 0,001 % w produkcie niespłukiwanym (i 0,01 % w produkcie spłukiwanym) musi być uwzględniony w składzie INCI. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
  •     COUMARIN – KUMARYNA – składnik kompozycji zapachowej, ma przyjemny zapach wysuszonej trawy. Jeśli jego stężenie przekracza 0,001 % w produkcie niespłukiwanym (i 0,01 % w produkcie spłukiwanym) musi być uwzględniony w składzie INCI. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.

 

Cuda Vianki, czyli recenzji sedno

Vianek o swoim produkcie pisze:

Delikatny preparat łączy w sobie funkcje płynu micelarnego, skutecznie usuwającego makijaż oraz toniku o działaniu nawilżającym i kojącym. Przeznaczony do każdego rodzaju skóry. Dzięki zawartości oleju rokitnikowego, oleju z pestek moreli i lecytyny sojowej, odżywia i pozostawia ochronną warstwę, która zapobiega przesuszeniu skóry. Ekstrakt z nagietka i panthenol łagodzą podrażnienia i przywracają komfort skórze po demakijażu.

 

Vianek płyn micelarnyZnajoma podszepnęła mi słówko na temat “pomarańczowej linii odżywczej” od Vianka. Znudziła mi się już rękawica do demakijażu, więc skusiłam się na płyn do demakijażu. A że w gratisie jest jeszcze tonik – tym lepiej 😉

Gdy tylko wzięłam do ręki buteleczkę, ujęła mnie jej szata graficzna. Jak większość kobiet, uwielbiam kwiaty i wszelkie motywy roślinne, więc kosmetyk w pięknym opakowaniu za każdym razem cieszy oko. Po otworzeniu wieczka, poczułam piękną woń, więc do wypróbowania nic więcej nie musiało mnie już przekonywać.

Co tu dużo mówić…   

Deklaracja marketingowa moim zdaniem została całkowicie spełniona. Nic dodać, nic ująć – produkt świetnie zmywa makijaż, bez nadmiernego “szorowania” 😉 Nie pozostawia żadnej warstwy, nie wysusza, nie podrażnia. Skóra po demakijażu jest gładka i odżywiona. Płyn naprawdę pięknie pachnie – do worka z zaletami nie można niestety tego wrzucić, ale o tym jeszcze później…

Skład kosmetyku jest naprawdę w porządku. Na górze INCI są – a więc mają i największy udział – substancje naturalne i aktywne, jak np. wyciąg z nagietka, oleje: rokitnikowy i z pestek moreli. Zastosowano także roślinne zamienniki dla popularnych substancji chemicznych. Niestety gorzej ma się kompozycja zapachowa. Są tam substancje chemiczne i to właśnie nim niestety zawdzięczamy ten przyjemny aromat. Co więcej, są to substancje, które są na liście potencjalnych alergenów, więc istnieje ryzyko wystąpienia reakcji uczuleniowej. Alergicy muszą szczególnie mieć się na baczności!

Mimo wszystko, biorąc pod uwagę skład i działanie kosmetyku, jestem w stanie przełknąć to lekkie rozczarowanie, tym bardziej, że do niczego innego nie można się przyczepić.       

Zalety

  • dobry skład, substancje aktywne, naturalne alternatywy syntetyków
  • łatwo usuwa makijaż
  • oczyszcza i odżywia skórę
  • przystępna cena
  • piękne opakowanie 😉

 

Wady

  • kompozycja zapachowa nie jest w 100% naturalna
  • może uczulać

 

A Wy jakie macie doświadczenia z tym, albo innymi produktami od Vianka?

 

Stań się inspiracją! Daj znać w komentarzach lub na facebookowym fanpage’u, jeśli jest kosmetyk wart przetestowania i zrecenzowania  🙂

 

_____________________________________________________________________________________________________________________________

Chcesz poznać sztukę JAPOŃSKIEGO OCZYSZCZANIA TWARZY krok po kroku?
Zapisz się do Newslettera: KLIK

_____________________________________________________________________________________________________________________________

Zobacz także inne recenzje:

SZAŁWIA KREM OD BUÑA COSMETICS

EO LABORATORIE żel do mycia skóry tłustej i problematycznej [RECENZJA]

 

 

Aksamitki, znane kwiaty o nieznanych właściwościach

Aksamitki, znane kwiaty o nieznanych właściwościach

Mijamy je każdego dnia na ulicy, uprawiamy w ogrodach czy w balkonowych doniczkach – bo są niewymagające, a cieszą oko.
Okazuje się, że aksamitki mają też swoje zastosowanie lecznicze i kosmetyczne!

 

Rośliny te należą do rodziny astrowatych, a pochodzą z terenów Ameryki Łacińskiej, szczególnie Meksyku. Tam, w ciepłym klimacie kwitną niemal cały rok. Dzięki temu stały się symbolem wieczności i zostały poświęcone zmarłym podczas słynnego, meksykańskiego Diá de los Muertos.

Znane są w wielu miejscach pod wieloma nazwami, u nas mówi się na nie np. turki, byczki, studentki, kopciuszki, żaczki czy śmierdziuszki. Ten ostatni przydomek nawiązuje do charakterystycznego zapachu, który jest lekko drażniący i przez to świetnie odstrasza szkodliwe dla roślin owady. Zaleca się sianie aksamitek pomiędzy innymi roślinami, by zapewnić im ochronę.

A w czym nam aksamitki mogą pomóc?

 

Imeretiański szafran, czyli aksamitka w kuchni

W Gruzji, szczególnie w prowincji Imereti, tak właśnie zwie się ususzone i zmielone płatki aksamitki. Jest ona kwiatem jadalnym i oprócz używania jej jako przyprawy, można przygotować z niej napar, dodawać ją do sałatek, zup czy dekorować nią dania.
Dlaczego warto dodać ją do menu?

Bowiem posiada wiele właściwości zdrowotnych. Jest źródłem fitoncydów, które pełnią rolę „roślinnych antybiotyków” – hamują rozwój grzybów, działają bakteriobójczo, moczopędnie, stąd ich zastosowanie podczas zakażeń układów moczowego czy płciowego. Aksamitkę poleca się także podczas przeziębień i wszelkich dolegliwościach układu oddechowego, ze względu na jej działanie wykrztuśne. Badania wykazały, że stosowanie aksamitki zmniejsza ryzyko zachorowania na choroby neurologiczne: Parkinsona czy Alzheimera. Ponadto, świetnie sprawdzi się w walce z depresją i stanami lękowymi.

Najlepsze dopiero przed nami…
Aksamitki o barwie żółtej i pomarańczowej, z dodatkiem brązów są bogatym źródłem karotenoidów, czyli związków przeciwutleniających, przeciwnowotworowych. W tym luteiny, o której usłyszeć możemy w telewizyjnych i radiowych reklamach. Jest to naturalny żółty barwnik w roślinach. Tak istotny dla człowieka, ponieważ chroni oczy przed promieniowaniem UVA i UVB, dlatego poleca się przyjmowanie większych ilości zwłaszcza osobom pracującym przy komputerze, pochłoniętym smartfonami czy często oglądającym telewizję, upiększa skórę – sprawia, że jest bardziej elastyczna, usprawnia pracę gruczołów łojowych i pozytywnie wpływa na procesy zapamiętywania.

Zawartość luteiny w ciemniejszych kwiatach może sięgać ponad 1200 mg (na 100g płatków kwiatów), tymczasem w przeciętnej tabletce na rynku znajduje się średnio 20-25mg.

Aksamitna herbatka

Zerwane kwiaty obmyj i rozdrobnij. Wsyp do filiżanki łyżkę i zalej wrzątkiem. Odczekaj ok. 30 minut.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kwiatowy tonik

Przyrządź napar z aksamitek (patrz wyżej), pozostaw do ostygnięcia. Dodaj sok z cytryną. Przemywaj skórę regularnie w celu zniwelowania przebarwień i cieni pod oczami.

 

     

Macerat z aksamitek

Składniki:
* garść aksamitek
* olej (np. słonecznikowy, rzepakowy, lniany, oliwa z oliwek)
* słoik
Przygotowanie: Do wyparzonego wcześniej słoika włóż oczyszczone aksamitki i zalej olejem tak, aby przykrył kwiaty (wystające części roślin zaczną pleśnieć). Zamknij szczelnie słoik i odstaw z dala od słońca. Codziennie potrząśnij słoikiem, a po 2 tygodniach macerat będzie gotowy. Odcedź i przelej do ciemnej butelki. Przechowuj w szafce bądź lodówce.

 

Maceraty można przygotowywać z przeróżnych roślin, jeśli masz ochotę zrobić inny, koniecznie przeczytaj: Jak przygotowywać swój własny macerat?

 

 

Czy Was też zadziwił ogromny potencjał tego kwiatu? 😉

 

Lawenda: duma Prowansji, lek i kosmetyk

Lawenda: duma Prowansji, lek i kosmetyk

Co jeszcze kryje w sobie ta roślina?
O tym, że lawenda jest symbolem Prowansji wie chyba każdy. Rośnie tam od dawien dawna, prawdopodobnie przez epidemię dżumy z XVII w., którą miała zwalczać. Lawenda uratowała także wiele rodzin z tego rejonu Francji przed ubóstwem. Źródła historyczne przekazują nam, że chłopi chętnie uprawiali tę roślinę, ponieważ jej zbiory były hojnie wynagradzane. Stąd zwykło się nazywać ją „niebieskim złotem”.

 

Mimo że rozkwit jej popularności był w XVII w, już od starożytności ceniono jej piękny zapach, kolor i właściwości. Rzymscy żołnierze zabierali lawendę ze sobą na bitwy, by leczyć rany, a domostwa otulał zapach olejku, ponieważ wierzono, że wzbudza namiętność. W średniowieczu, królowa Elżbieta dodawała lawendę do herbaty, by leczyła jej migreny.

Lawenda wykorzystywana była jako środek odkażający, jako perfumy o zmysłowym zapachu i właściwościach odstraszających owady, dodawano ją do mieszanek ziołowych, mydeł. Wieku temu lawenda zyskała szczególne miejsce w apteczkach i kosmetyczkach. Nie zmieniło się to po dziś dzień – dlaczego?

 

Dla zdrowia

Ma swoje zastosowanie w pielęgnacji zdrowia fizycznego, jak i psychicznego – olejek lawendowych posiada właściwości uspokajające, przeciwgrzybiczne, odkażające, znieczulające i uśmierzające ból, antyreumatyczne. Wykorzystuje się go do masaży relaksacyjnych i leczniczych. Świetnie sprawdza się przy przeziębieniach – do nacierania bolących mięśni, do inhalacji dróg oddechowych.

W działaniu wewnętrznym lawenda wąskolistna (lekarska) hamuje rozwój bakterii, ma dobry wpływ na układ pokarmowy – zwiększa wydzielanie soków trawiennych, wspomaga pracę jelit, usprawnia funkcjonowanie wątroby, pomaga pozbyć się mdłości. Normuje pracę serca – co ciekawe, redukuje uczucie niepokoju i strachu – pobudza krążenie. W większych ilościach działa moczopędnie. Zwiększa odporność organizmu, wzmacnia system nerwowy.

Lawenda jest rośliną miododajną (z 1 ha można uzyskać aż 300 kg miodu!) – wytwarzany z niej miód lawendowy cechuje się intensywnym zapachem lawendy, charakterystyczną korzenną, lekko gorzką nutą. Miód ma właściwości podobne do samej lawendy – regenerujące, przeciwbakteryjne, kojące. Polecany jest podczas przeziębień i chorób dróg oddechowych. Używa się go również do leczenia serca i dróg moczowych.

 

Dla urody

Słowo „lawenda” pochodzi od łacińskiego „lavare”, oznaczającego „myć”. Często w dawnych czasach dodawana była do kąpieli. Jej piękny zapach wykorzystywano jako perfumy, ciesząc się przy okazji jego relaksującymi właściwościami.

W dzisiejszych czasach lawenda często dodawana jest do kosmetyków. Świetnie nadaje się dla skóry wrażliwej i problematycznej – przyspiesza regenerację komórek, dzięki właściwościom odkażającym, działa przeciw trądzikowi. Polecany jest także cerze dojrzałej ze względu na działanie wygładzające i antyoksydacyjne. Sprawdzi się również przy pielęgnacji cery tłustej dzięki właściwościom przeciwzapalnym i antyseptycznym, zmniejszy ujścia gruczołów łojowych i unormuje ich pracę, a co za tym idzie – zmniejszy wydzielanie łoju. Wykorzystywana w leczeniu łuszczycy, oparzeń słonecznych, owrzodzeń.

Przez właściwości pobudzające krążenie – pomoże w walce z cellulitem i zmniejszeniu obrzęków pod oczami.

Skuteczna na problem wypadających włosów, w szczególności: przy łysieniu plackowatym. Stymuluje wzrost włosów, wzmacnia i poprawia ich kondycję. Często wykorzystuje się lawendę także w pielęgnacji włosów przetłuszczających się.

 

Przepisy

~ Spray odstraszający owady

Składniki:
* 10 kropli olejku z lawendy
* 10 kropli olejku z citronelli
* 60 ml hydrolatu z oczaru wirginijskiego lub naturalnego octu jabłkowego

Przygotowanie: Do 120 ml butelki z rozpylaczem dodaj: hydrolat z oczaru wirginijskiego lub naturalny ocet jabłkowy (możesz dodać „na oko”, tak aby butelka była zapełniona w 40%), wodę destylowaną (wypełnij prawie do końca, ale zostaw miejsce na olejki eteryczne) i olejki: z lawendy i citronelli. Przed każdym użyciem – wstrząśnij, gdyż olej i woda nie mieszają się. Unikaj pryskania twarzy, kontaktu mikstury z oczami i ustami. Mieszanka jest odpowiednia dla dorosłych i dzieci powyżej 3 lat (młodszym spryskuj ubranko, nie bezpośrednio ciało).

Po inne przepisy na mieszanki przeciw owadom kliknij: Odstrasz owady naturalnie!

 

 

~ Tonik lawendowy

Składniki:
* 1 łyżka suszonej lawendy
* kilka kropli olejku herbacianego
* ½ szklanki wody (najlepiej destylowanej)

Przygotowanie: Zalej susz zagotowaną wodą, pozostaw na ok. 15 minut, a później przecedź przez sitko. Po ostygnięciu dodaj olejek herbaciany. Przemywaj skórę tonikiem rano i wieczorem. Przechowywać w lodówce nie dłużej niż 2 tygodnie.

 

 

~ Wzmacniająca maska do włosów

Składniki:
* kilka kropli olejku lawendowego
* żel aloesowy (więcej o jego zastosowaniu przeczytasz tu: Aloes – eliksir zdrowia i urody)

Przygotowanie: Wymieszaj olejek lawendowy z żelem aloesowym i nałóż na wilgotne włosy. Pozostaw na minimum 30 minut, nałóż czepek bądź owiń głowę ręcznikiem. Spłucz dokładnie letnią wodą.

 

 

~ Maseczka lawendowa dla każdego typu skóry

Składniki:
* kilka kropel olejku lawendowego
* ciepła woda
* 1 łyżkę glinki odpowiedniej do posiadanego typu cery (dobrać rodzaj glinki kosmetycznej do swojej cery możesz z pomocą artykułu: Glinki, czyli pielęgnacja minerałami)

Przygotowanie: Zmieszaj wodę z glinką i dodaj olejek lawendowy. Nałóż na oczyszczoną skórę twarzy i pozostaw na ok. 20 minut. Zmyj letnią wodą.

 

 

~ Peeling do ciała

Składniki:
* 1 łyżka suszonej lawendy
* kilka kropel olejku lawendowego
* ½ szklanki soli morskiej
* ½ szklanki oleju (np. oliwa z oliwek, olej sezamowy itp.)

Przygotowanie: Wszystkie składniki dokładnie zmieszaj ze sobą. Przechowuj w szczelnym opakowaniu (najlepiej szklanym słoiku), w suchym miejscu, nie dłużej niż miesiąc.

 

 

~ Wyciszająca, relaksująca kąpiel

Składniki:
* garść kwiatów lawendy
* 3 l wrzątku

Przygotowanie: Kwiaty zalej wrzątkiem i pozostaw napar pod przykryciem ok. 25 minut. Przecedź i dodaj do kąpieli.

 

 

~ Macerat z lawendy

Składniki:
* garść lawendy
* olej (np. słonecznikowy, rzepakowy, lniany, oliwa z oliwek)
* słoik

Przygotowanie: Do wyparzonego wcześniej słoika włóż oczyszczoną lawendę i zalej olejem tak, aby przykrył całą lawendę (wystające części roślin zaczną pleśnieć). Zamknij szczelnie słoik i odstaw z dala od słońca. Codziennie potrząśnij słoikiem, a po 2 tygodniach macerat będzie gotowy. Odcedź i przelej do ciemnej butelki. Przechowuj w szafce bądź butelce.

Masz ochotę zrobić macerat z innej rośliny? Koniecznie przeczytaj: Jak przygotowywać swój własny macerat?

 

 

Przeciwwskazania

Jak z każdego produktu, z lawendy również należy korzystać z umiarem. Olejek lawendowy może wywołać zapalenie skóry, dlatego nie należy używać go w dużych dawkach. Oprócz alergii, przeciwwskazaniami do używania lawendy są: ostre dolegliwości układu pokarmowego (np. krwawienia, zapalenia żołądka, jelit czy wyrostka, choroba wrzodowa) czy nerek. Nie zaleca się także lawendy kobietom w pierwszym trymestrze ciąży i karmiących – bez konsultacji z lekarzem.

 

 

Jeśli jednak nie przejawiamy żadnego z powyższych, zapach lawendy nam nie przeszkadza, możemy korzystać z jej dobrodziejstw pełnymi garściami 🙂
Akurat mamy do tego świetną okazję, gdyż właśnie teraz jest okres jej kwitnienia (od połowy czerwca do września).
Wyobraźcie sobie, jak pięknie musi wyglądać Hvar – chorwacka „Wyspa Lawendowa”… A może masz to szczęście i lawenda rośnie w Twoim ogrodzie? 😉